Profesor Urszula Demkow - Diagnostyka serologiczna alergii od najmłodszych lat

Diagnostyka serologiczna alergii od najmłodszych lat

Wywiad z Profesor Urszulą Demkow z Zakładu Diagnostyki Laboratoryjnej i Immunologii Klinicznej Wieku Rozwojowego w Samodzielnym Publicznym Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie.

Pani Profesor, od jakiego wieku można stosować diagnostykę alergii testami serologicznymi?

Nie ma dokładnej granicy wiekowej. Teoretycznie diagnostykę serologiczną alergii można prowadzić już u dzieci około roku, a nawet wcześniej. Oczywiście, u bardzo małych dzieci wiarygodność tych badań jest niższa, ponieważ synteza immunoglobulin wymaga pewnej dojrzałości układu immunologicznego. Gdy dziecko się rodzi, nie ma własnych IgE lub ewentualnie ma je od matki, ale ich poziom jest bardzo niski, niemal zerowy. Synteza IgE w organizmie dziecka rozpoczyna się około 6. miesiąca i potem sukcesywnie rośnie aż do okresu dojrzewania. Stosując serologiczną diagnostykę alergii u bardzo małych dzieci, trzeba się więc liczyć z wynikami fałszywie ujemnymi. Im młodsze dziecko, tym interpretacja wyników może być trudniejsza, a wyniki fałszywie ujemne mogą zdarzać się częściej.

U bardzo małych dzieci testy serologiczne są zdecydowanie bardziej przydatne niż testy skórne. Po pierwsze dlatego, że skóra maluchów jest hiperreaktywna – nawet nieznaczny bodziec, np. zadrapanie, może spowodować powstanie bąbla. Po drugie, kropla z alergenem musi pozostać na nakłutym naskórku przez kilkanaście minut, co może być niemożliwe w przypadku małych dzieci, które są bardzo ruchliwe. Niełatwo jest też powstrzymać je od drapania. Po trzecie, dzieci denerwują się w trakcie badania, a spowodowany stresem wyrzut adrenaliny i sterydów negatywnie wpływa na wynik testów. Dodatkowo u małych dzieci dominuje alergia pokarmowa, a w przypadku podejrzenia alergii pokarmowej testy skórne są mniej czułe niż w przypadku alergenów wziewnych. Dlatego warto wspierać się diagnostyką in vitro. W zasadzie do 3. roku życia diagnostyka serologiczna ma zdecydowaną przewagę nad testami skórnymi.

Z jakimi najczęściej objawami mamy do czynienia u małych dzieci do 6. roku życia?

U małych dzieci poniżej 5.-6. roku życia głównie występuje alergia pokarmowa. Pierwsze objawy są zwykle związane ze skórą. Jest to atopowe zapalenie skóry, charakteryzujące się występowaniem suchej skóry, może się pojawić charakterystyczny rumień na policzkach (tzw. lakierowane policzki). Alergii mogą też towarzyszyć objawy ze strony przewodu pokarmowego: bóle brzucha, biegunki, wzdęcia, wymioty, niechęć do jedzenia, zaburzenia przybierania na wadze. Częstym symptomem jest ogólny niepokój czy nadpobudliwość, ponieważ skóra alergiczna swędzi, co sprawia, że dziecko jest pobudzone, niespokojne, drapie się, może mieć problemy ze snem.

Pani Profesor, a co z badaniem swoistych IgE, gdy przyjmujemy leki przeciwalergiczne?

Przyjmowanie leków przeciwalergicznych, czyli głównie leków antyhistaminowych, utrudnia interpretację wyniku testów skórnych ze względu na to, że leki te blokują odpowiedź komórek tucznych skóry. Interpretacja wyników testów skórnych jest wówczas utrudniona lub wręcz niemożliwa. Dodatkowo, niektóre leki przeciwhistaminowe mają bardzo przedłużone działanie i odstawienie ich na jeden czy dwa dni przed badaniem nie wystarczy. Konieczna jest rezygnacja z podawania takich leków przez co najmniej 10 dni lub nawet dłużej, w zależności od leku. Niejednokrotnie nie jest to możliwe ze względu na nasilenie objawów choroby atopowej. Leki przeciwalergiczne nie interferują natomiast z wynikami badań in vitro, dlatego też nie musimy się obawiać, że wpłyną one na wynik badania. Prawdopodobnie sterydy w bardzo wysokich dawkach mogłyby wpływać na wyniki testów in vitro, ale z powodu alergii rzadko się już stosuje przedłużoną sterydoterapię doustną.

Pani Profesor, a o czym tak naprawdę mówi nam wynik testu alergicznego z krwi?

Wynik testu mówi nam tylko o obecności swoistych IgE przeciwko danemu alergenowi. Niekoniecznie jest to tożsame z rozpoznaniem alergii. Oczywiście bardzo często wykonujemy test, aby potwierdzić istniejące u pacjenta objawy. Jeżeli wywiad i wyniki testu pokrywają się, rozpoznanie jest proste: możemy postawić diagnozę i wskazać podłoże alergiczne danych zaburzeń oraz czynnik za nie odpowiedzialny. Zdarzają się jednak rozbieżności między wywiadem i wynikiem testu. Może tak być, że pacjent ma alergię, ale wyniki testów są ujemne. Oczywiście istnieją alergie, których mechanizm nie jest IgE-zależny albo po prostu z jakiegoś powodu poziom swoistego IgE nie jest wysoki, mimo że pacjent ma chorobę atopową. Takie rozbieżności się zdarzają, ale na ogół wyniki testów i wywiadu są zgodne – jest to potwierdzenie, że za określonymi objawami stoi konkretny czynnik etiologiczny.

Pani Profesor, na koniec proszę nieco przybliżyć nowy trend w alergologii, czyli tzw. diagnostykę w oparciu o komponenty alergenowe.

Diagnostyka oparta na komponentach to dopasowane do konkretnego pacjenta, spersonalizowane postępowanie w alergologii. Zarówno zalecenia dietetyczne, jak i terapia są bardziej zindywidualizowane, co pokrywa się z konceptem medycyny spersonalizowanej.

Ten nowy trend pozwala odpowiedzieć na pytania, z którymi konwencjonalna diagnostyka z wykorzystaniem ekstraktów nie mogła sobie poradzić. Zastosowanie ekstraktów, czyli mieszaniny, inaczej wyciągu, z różnych alergenów nie pozwala na wskazanie konkretnych antygenów, na które dany pacjent jest uczulony. Mając informację, że pacjent jest uczulony na określoną roślinę czy antygeny zwierzęce, nie możemy dokładnie wskazać konkretnego epitopu, który jest przyczyną objawów. Jest to istotne przede wszystkim w alergii pokarmowej, ponieważ pozwala przewidywać, czy pacjent może spożywać dany produkt i w jakiej postaci. Na przykład znając własności komponentów, możemy ustalić, czy pacjent odpowiada na produkty poddane obróbce cieplnej czy też tylko surowe. Można przewidywać również wystąpienie reakcji krzyżowych pomiędzy różnymi produktami spożywczymi. Dzięki temu możemy przygotować precyzyjne zalecenia dietetyczne dla konkretnego pacjenta.

Po drugie, badając odpowiedź na poszczególne komponenty, możemy przewidywać wytworzenie ciężkich reakcji alergicznych ze wstrząsem anafilaktycznym i zgonem włącznie. Możemy więc wyodrębnić grupę pacjentów najbardziej narażonych na zagrażające życiu powikłania oraz zaopatrzyć ich w odpowiednie procedury i leki ratujące życie, które mogą nosić przy sobie.

Oprócz tego diagnostyka oparta na komponentach pozwala skuteczniej prowadzić odczulanie. Szczepionki stosowane do odczulania mają konkretny skład, jeśli chodzi o komponenty. Znając ten skład i indywidualną odpowiedź pacjenta, możemy wyodrębnić grupę pacjentów, która potencjalnie korzystnie odpowie na odczulanie. Jednocześnie pozwala to wskazać chorych, którzy prawdopodobnie na odczulanie nie odpowiedzą korzystnie, co oszczędzi im rozczarowania, kosztów oraz innych niedogodności.

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiał: mgr inż. Mateusz Miłosz
EUROIMMUN POLSKA Sp. z o.o.
www.euroimmun.pl

Więcej informacji na: www.alergiczne.info

Nie znalazłeś odpowiedzi na nurtujące Cię pytanie? Prześlij je nam, a odpowiedź wkrótce ukaże się na blogu: blog@euroimmun.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.