Czy można być odpornym na zakażenie SARS-CoV-2?

Wywiad z Panem dr. n. biol. Pawłem Zawadzkim – prezesem MNM Diagnostics oraz Polskiego Centrum Biobankowania, pracownikiem Wydziału Biologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

 

Panie Doktorze, szacuje się, że u znacznej części osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2 nie dochodzi do rozwoju objawów infekcji. Jak to możliwe, że część chorych osób przechodzi infekcję bez widocznych symptomów, a inni wymagają hospitalizacji z powodu ciężkiego przebiegu choroby COVID-19? Wiadomo już, że do czynników ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 zalicza się m.in. podeszły wiek i choroby współistniejące. Mimo to zdarzają się sytuacje, że część starszych pacjentów przechodzi łagodnie infekcję SARS-CoV-2, a u niektórych młodych, zdrowych osób zakażenie kończy się zgonem. Czy uwarunkowania genetyczne mogą mieć wpływ na przebieg choroby wywoływanej przez nowego koronawirusa?

Zdecydowanie tak. Nie mamy już żadnych wątpliwości, że geny mają swój duży udział w naszej odpowiedzi na kontakt z wirusem SARS-CoV-2. Według obecnych przewidywań około 90–95% społeczeństwa zakazi się wirusem w ciągu następnych kilku miesięcy i choć większość z tych osób przejdzie chorobę bardzo łagodnie, nawet bezobjawowo, to kilka–kilkanaście procent z nich wyląduje w szpitalu z powodu ciężkiego przebiegu choroby COVID-19. A co z tymi pozostałymi 5–10% społeczeństwa, które nie zakażą się wirusem? To właśnie ta grupa osób, która może być do pewnego stopnia chroniona przez posiadane warianty genetyczne. Wiemy już, że istnieją warianty genetyczne chroniące nas przed zakażeniami wirusowymi, na przykład przed zakażeniem wirusem HIV. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że i SARS-CoV-2 będzie niestraszny dla niektórych z nas. Żeby nie szukać daleko: Pani Aleksandra Stanisławska, dziennikarka z serwisu Crazy Nauka, pozostała jedyną zdrową osobą w swojej rodzinie, podczas gdy zarówno jej mąż, jak i dzieci chorowali.

 

Gdy mówimy o odporności na zakażenie SARS-CoV-2, mamy na myśli przede wszystkim odpowiedź immunologiczną humoralną, czyli produkowane na skutek zakażenia przeciwciała anty-SARS-CoV-2. Prawdopodobnie przebycie COVID-19 zapewnia odporność na reinfekcję, ale wciąż nie wiemy, na jak długo. Z drugiej strony udowodniono, że nie wszyscy ozdrowieńcy mają obecne we krwi przeciwciała przeciwko nowemu koronawirusowi. Czy wiemy, z czego może to wynikać?

To bardziej złożona kwestia i prawdą jest, że dopiero zaczynamy ten mechanizm poznawać. Musimy pamiętać o tym, jak bardzo się różnimy między sobą. Tak jest w przypadku nowotworów, tak jest również w przypadku działania naszego układu immunologicznego i każdego innego aspektu medycznego, jaki weźmiemy pod uwagę. Nie od dziś wiemy, że skuteczne leczenie raka to terapia personalizowana, dobrana nie tylko do konkretnego pacjenta, ale też jego nowotworu. Podobnie jest w przypadku odpowiedzi naszego organizmu na zakażenie SARS-CoV-2: niektórzy będą reagowali gwałtownie i wytworzą długotrwałą pamięć immunologiczną, a u innych choroba przejdzie zupełnie niezauważalnie, bez żadnych objawów, pozostawiając niewiele śladów w postaci przeciwciał we krwi. Może być również odwrotnie: ktoś przejdzie chorobę bezobjawowo, ale jego organizm będzie miał całkiem sporo limfocytów pamięci zdolnych do szybkiego wytworzenia stosownych przeciwciał. I jeszcze ciekawostka dosłownie z ostatnich dni: okazuje się, że przeciwciała przeciwko SARS-CoV-2 zanikają nieco szybciej u mężczyzn niż u kobiet. Pozostawiając jednak mechanizmy immunologiczne na chwilę z boku, wiemy też, że wiele osób wykonywało testy przeciwciał, czy to z krwi, czy kasetkowe, tuż po wystąpieniu objawów. To zdecydowanie za szybko, bo nasz układ immunologiczny potrzebuje przynajmniej 7–14 dni na rozpoczęcie produkcji przeciwciał. Takie osoby nie będą miały obecnych przeciwciał we krwi pomimo choroby COVID-19, gdyż test został wykonany zbyt wcześnie. Nie możemy też zapominać o wynikach fałszywie dodatnich czy fałszywie ujemnych – być może część tych osób, które wyszły pozytywne w testach RT-PCR, tak naprawdę nie miała choroby COVID-19, i odwrotnie. To jednak niewielki procent, bo dobrze wykonane testy RT-PCR są bardzo czułe i wiarygodne.

 

Niektóre osoby nie zachorują na COVID-19, pomimo kontaktu z osobą z aktywną infekcją SARS-CoV-2. Zdarzają się przypadki, że w gospodarstwie domowym choruje tylko jedna osoba, podczas gdy pozostali domownicy są zdrowi, a ich wyniki badań, zarówno RT-PCR, jak i później badań serologicznych, pomimo narażenia na SARS-CoV-2 pozostają negatywne. Czy wśród nas mogą być osoby, które są odporne na infekcję SARS-CoV-2?

Oczywiście, wspominałem już o tym, iż wiemy, że istnieją warianty genetyczne chroniące nas przed zakażeniami innymi wirusami. Jesteśmy przekonani, że takie warianty „ochronne” istnieją również dla wirusa SARS-CoV-2. Pani Aleksandra Stanisławska, dziennikarka z serwisu Crazy Nauka, pozostała jedyną zdrową osobą w swojej rodzinie, podczas gdy jej mąż przeszedł chorobę dość znamiennie, a także ich dzieci były chore. Przez ponad miesiąc wszyscy byli pod jednym dachem, a Pani Ola opiekowała się całą chorą rodziną. A teraz nie ma ani śladu przeciwciał w jej krwi. Wszystkie testy RT-PCR wcześniej także pozostawały negatywne. Nie było wyjścia, Pani Ola od razu została zakwalifikowana do naszych badań nad genetycznym podłożem oporności na koronawirusa SARS-CoV-2.

 

Jest Pan członkiem zespołu prowadzącego badania, których celem jest wskazanie genów odpowiedzialnych za odporność na zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Na czym dokładnie polega projekt badawczy? Czy trudno jest znaleźć chętnych do grupy badanej? Jakie są stawiane im wymogi? I kiedy można się spodziewać pierwszych wyników prowadzonych analiz?

Badanie polega na przeczesywaniu genomu uczestników w celu znalezienia wariantów genetycznych mogących stanowić o oporności jednostki na zakażenie wirusem SARS-CoV-2, a proszę pamiętać, że ludzki genom to ogrom danych. Badanie jest zatem naprawdę obszerne i dokładne. Jedną z grup stanowią osoby ciężko przechodzące COVID-19 i tych rekrutujemy w szpitalach jednoimiennych. Do udziału zapraszamy również osoby chętne – szczegółowe informacje i kryteria, jak również formularz zgłoszeniowy, znajdują się na stronie www.odporninacovid.pl. Poszukujemy tam rodzin, wśród których przynajmniej jedna osoba była chora na COVID-19 i miała pozytywny test RT-PCR, a inna osoba pozostała zupełnie zdrowa, nie zakaziła się. Kluczowe jest tutaj mieszkanie pod jednym dachem – tak, jak to miało miejsce w rodzinie Państwa Stanisławskich z Crazy Nauki.

 

W jaki sposób identyfikacja genów odpowiedzialnych za odporność na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 może nam pomóc w walce z obecną pandemią? Czy poznanie mechanizmów odporności na wirusa SARS-CoV-2 może być przydatne w opracowywaniu nowych metod terapii i szczepionek przeciwko COVID-19?

Nie tylko może nam pomóc w walce z obecną pandemią, ale również dostarczyć wskazówek do walki z ewentualnymi kolejnymi podobnymi zdarzeniami, bo eksperci nie mają żadnych wątpliwości, iż takie zjawiska będą się zdarzały. Towarzyszyły nam zresztą od zawsze i pewnie jeszcze z nami jakiś czas pozostaną. Dlatego właśnie teraz, w dobie zaawansowanej i nowoczesnej medycyny, staramy się znaleźć podpowiedzi do walki z pandemiami. Nasze badania mogą pomóc w opracowaniu szybkiego i niedrogiego testu, który mógłby być przeprowadzony właściwie u każdego, dostarczając informacji na temat ewentualnej podatności lub oporności na zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Tym samym bardzo szybko moglibyśmy wyłapać osoby oporne na zakażenie, które bezpiecznie mogą sprawować opiekę nad chorymi, na przykład w szpitalach, jak również takie osoby, które są szczególnie podatne na zakażenie i ciężki przebieg choroby, co umożliwiałoby natychmiastowe włączenie odpowiedniego leczenia czy hospitalizacji.

 

Od czasu wybuchu pandemii COVID-19 trwają prace badawcze poświęcone wirusowi SARS-CoV-2. Dotyczą one m.in. poznania mechanizmów infekcji, opracowania skutecznych leków w walce z COVID-19 oraz stworzenia bezpiecznej szczepionki. Stwierdzenie, że pracują nad tym naukowcy na całym świecie, często w grupach międzynarodowych, nie będzie przesadzone. Dla przykładu: zwykle tradycyjna ścieżka opracowania nowej szczepionki trwa około 10–15 lat. Niektóre koncerny farmaceutyczne wskazują zaś, że szczepionka przeciwko COVID-19 jest już gotowa. Jak zmieniła się praca naukowców od czasu pojawienia się wirusa SARS-CoV-2?

Z całą pewnością przyspieszyła. To było widać niemalże od samego początku pandemii, od pierwszych doniesień na temat nowego wirusa w Wuhan. Początkowe zainteresowanie i zaintrygowanie tematem bardzo szybko przełożyło się na liczne pomysły i aktywności badawcze, czego efektem było chociażby powstanie dwóch wielkich konsorcjów badawczych: The COVID-19 Host Genetics Initiative oraz COVID Human Genetic Effort, w ramach których funkcjonuje już kilkaset ośrodków naukowych z całego świata. To bardzo dobre zjawisko, taka współpraca międzynarodowa na ogromną skalę, umożliwiająca dokonywanie naprawdę znaczących odkryć. Inaczej bada się kilku, kilkudziesięciu pacjentów czy ich genomy, a zupełnie inaczej, gdy do dyspozycji jest kilkaset tysięcy genomów ludzi z całego świata. Taka skala robi wrażenie i pozwala na tworzenie imponujących i niezwykle ambitnych hipotez badawczych, dlatego bardzo się cieszymy, że możemy być częścią tych wielkich przedsięwzięć, do których wraz z CSK MSWiA w Warszawie oddajemy również i nasze genomy. Teraz każdy może przyczynić się do rozwoju nauki i pomóc w walce z pandemią.

 

Dziękuję.

Rozmawiała: Aleksandra Fąferek

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.