Dlaczego tak ważne jest badanie bezobjawowych nosicieli SARS-CoV-2?

Wywiad z Panem Doktorem Pawłem Zmorą z Zakładu Chemii i Biologii Strukturalnej Kwasów Nukleinowych w Instytucie Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu

Dr Paweł Zmora wraz ze współpracownikami z Zakładu Chemii i Biologii Strukturalnej Kwasów Nukleinowych w IChB PAN w Poznaniu realizuje projekt naukowy polegający na porównaniu osób, które przeszły infekcję SARS-CoV-2 bezobjawowo, z pacjentami, u których choroba COVID-19 rozwinęła się i przybrała ciężki przebieg. Celem badań jest ustalenie genetycznych czynników determinujących odmienny przebieg infekcji SARS-CoV-2. Z wywiadu dowiesz się więcej na temat realizowanego przez IChB PAN projektu badawczego. Dr Zmora m.in. wyjaśnia również, jaką rolę w dalszej walce z trwającą pandemią mogą odegrać badania serologiczne w kierunku przeciwciał anty-SARS-CoV-2. W materiale wykorzystano zdjęcie wykonane przez Grzegorza Wójtowicza.

0:29 Na całym świecie trwają intensywne badania mające na celu poznanie nowego wirusa. Jakie czynniki mogą mieć wpływ na rozwój choroby?

2:06 Zdaniem niektórych naukowców nawet do 80% populacji na świecie zostanie zakażone wirusem SARS-CoV-2. Czy jest to możliwe?

3:19 Wiele osób uważa, że zachorowań na COVID-19 na całym świecie jest znacznie więcej, niż pokazują oficjalne statystyki. Czy można oszacować liczbę osób, które przeszły infekcję bezobjawowo i nie zostały zdiagnozowane?

4:49 Pana zespół rozpoczął projekt mający na celu identyfikację osób, które bezobjawowo przeszły infekcję wirusem SARS-CoV-2. Na czym dokładnie polega projekt? Jak można zidentyfikować tzw. „cichych” nosicieli?

7:22 Czy masowe wykonywanie testów serologicznych może być dobrą strategią we wskazaniu osób, które mogą bezpiecznie wrócić do pracy i swoich codziennych czynności? Jakie korzyści płyną z wykonywania testów przesiewowych w kierunku COVID-19?

10:33 Czy możemy przewidzieć, czy czeka nas kolejna fala zachorowań, oraz oszacować, kiedy pandemia się zakończy?

 

Na całym świecie trwają intensywne badania mające na celu poznanie nowego wirusa. Jakie czynniki mogą mieć wpływ na rozwój choroby?

Do tej pory poznaliśmy kilka czynników, które warunkują albo które predysponują do ciężkiego przebiegu choroby COVID-19. Najistotniejszym czynnikiem jest wiek. Osoby powyżej 65. roku życia przechodzą zakażenie wirusem SARS-CoV-2 zdecydowanie ciężej niż osoby młodsze. Innym czynnikiem, który wpływa na przebieg choroby, jest np. przynależność do rasy afroamerykańskiej lub też azjatyckiej. Wykazano, że Afroamerykanie, jak również Azjaci, przechodzą zakażenie wirusem znacznie ciężej. Oprócz tego należy wymienić, oczywiście, choroby współtowarzyszące – przede wszystkim choroby układu oddechowego, ale również choroby metaboliczne, takie jak otyłość. I chyba najważniejszy czynnik warunkujący przebieg choroby COVID-19 to palenie tytoniu. Udowodniono, że palacze zdecydowanie gorzej przechodzą zakażenie wirusem SARS-CoV-2 i u nich zaobserwowano najcięższy przebieg choroby.

 

Zdaniem niektórych naukowców nawet do 80% populacji na świecie zostanie zakażone wirusem SARS-CoV-2. Czy jest to możliwe?

Wydaje mi się, że tak. Dopóki nie znajdziemy skutecznego leku, dopóki nie znajdziemy skutecznej szczepionki, ta pandemia będzie cały czas trwała. Wirus będzie rozprzestrzeniał się w naszej populacji, będzie zakażał coraz to nowe osoby. Tak więc te 80% jest jak najbardziej możliwe. Dopóki nie będziemy mieli skutecznego leku, który zahamuje namnażanie się wirusa, który spowolni go i pozwoli walczyć z chorobą COVID-19, wirus, niestety, będzie się dalej rozprzestrzeniał. Dopóki nie będziemy mieli odpowiedniej szczepionki, która powinna być podstawą odporności populacyjnej czy odporności stadnej, będziemy zmagać się z wirusem SARS-CoV-2.

 

Wiele osób uważa, że zachorowań na COVID-19 na całym świecie jest znacznie więcej, niż pokazują oficjalne statystyki. Czy można oszacować liczbę osób, które przeszły infekcję bezobjawowo i nie zostały zdiagnozowane?

Pozwolę sobie odnieść się do badań, które prowadzimy. Do tej pory przebadaliśmy ponad 500 osób, które w formularzu rejestracyjnym zaznaczyły, że nie były badane na obecność wirusa SARS-CoV-2. W większości nie miały one również w ostatnich miesiącach żadnych objawów, czyli nie przechodziły przeziębienia lub infekcji grypopodobnej. Wśród tych 500 osób zaobserwowaliśmy obecność przeciwciał przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 u około 5%. Tak więc 5% osób, które przebadaliśmy, przeszło infekcję wirusem SARS-CoV-2 bezobjawowo. Nie zaobserwowały one żadnych objawów, w tym tych typowych objawów COVID-19, czyli gorączki, kaszlu, duszności.

 

Pana zespół rozpoczął projekt mający na celu identyfikację osób, które bezobjawowo przeszły infekcję wirusem SARS-CoV-2. Na czym dokładnie polega projekt? Jak można zidentyfikować tzw. „cichych” nosicieli?

Projekt polega na znalezieniu przyczyn molekularnych, genetycznych różnego przebiegu COVID-19. Chcemy porównać „cichych” nosicieli, osoby bezobjawowe z osobami, które przeszły zakażenie wirusem SARS-CoV-2 ciężko – które musiały być hospitalizowane, podłączane pod respirator. W pierwszym etapie projektu chcemy zidentyfikować osoby bezobjawowe i w tym celu badamy naszą populację. Przebadamy około 2 tysięcy osób na obecność przeciwciał przeciwko SARS-CoV-2. Na podstawie formularza rejestracyjnego oraz wyników testów serologicznych wytypujemy grupę osób, które rzeczywiście są bezobjawowymi nosicielami wirusa SARS-CoV-2, jak również tę grupę osób, które ciężko przechodziły chorobę COVID-19. U tych osób zbadamy 2 geny i porównamy sekwencje tych genów – u osób bezobjawowych oraz u osób z ciężkim przebiegiem choroby. Badane geny to gen receptora, do którego przyczepia się wirus – jest to białko ACE2. Oprócz receptora zbadamy proteazę serynową, którą zajmujemy się od lat i która jest niezbędna do aktywacji oraz namnażania się wirusa. Badania japońskie wskazują, iż pewna drobna zmiana w sekwencji proteazy może predysponować do bardzo ciężkiego przebiegu grypy. Chcemy zobaczyć, czy ta zmiana istnieje również w populacji polskiej oraz czy może ona być skorelowana z ciężkim przebiegiem choroby COVID-19 bądź też – czy w naszej populacji, bardzo odmiennej od populacji japońskiej, będziemy w stanie zidentyfikować inne mutacje lub też inne polimorfizmy, które w znaczny sposób będą wpływały na to, jak dana osoba, dany ochotnik przechodzi chorobę COVID-19.

 

Czy masowe wykonywanie testów serologicznych może być dobrą strategią we wskazaniu osób, które mogą bezpiecznie wrócić do pracy i swoich codziennych czynności? Jakie korzyści płyną z wykonywania testów przesiewowych w kierunku COVID-19?

Przede wszystkim jestem naukowcem, więc jestem chętny do wykonywania jak największej liczby testów serologicznych, testów przesiewowych, dlatego że wtedy mamy bardzo konkretną wiedzę naukową. Wtedy wiemy, jak epidemia bądź pandemia przebiega, ile osób jest rzeczywiście zakażonych. W przypadku wcześniejszych epidemii w większości przypadków wiedzielibyśmy, ile osób zaczyna być odpornych, czy nabywamy tzw. odporność populacyjną bądź odporność stadną. Niestety w przypadku zakażeń wirusem SARS-CoV-2 pozostaje wiele niewiadomych. Do tej pory nie wiemy i pewnie przez kilka następnych miesięcy nie będziemy wiedzieli, czy przeciwciała u osób, które przeszły zakażenie SARS-CoV-2, pozostają przez dłuższy czas, czy też zanikają. Wtedy niestety będziemy mogli być ponownie zakażeni wirusem. To trzeba zbadać i to między innymi będziemy badać również w naszym projekcie. Osoby, które są pozytywne, u których wykryjemy obecność przeciwciał IgG albo IgA, zostaną poproszone przez nas o przybycie do nas za pół roku oraz za rok, żebyśmy jeszcze raz sprawdzili, czy te przeciwciała są i czy one funkcjonują. Odpowiemy tym samym na pytanie, czy testy na przeciwciała, testy przesiewowe mają sens. Niektóre doniesienia naukowe na tę chwilę sugerują niestety, że te przeciwciała będą zanikać. Dużo badań musi jeszcze zostać wykonanych. Wirusa znamy tak naprawdę od kilku miesięcy. Nie mamy jeszcze odpowiednich modeli zwierzęcych do tego, żeby badać, jak ten wirus się zachowuje w organizmie, jakie są długofalowe skutki zakażenia wirusem SARS-CoV-2 oraz między innymi jak długo przeciwciała będą utrzymywać się w organizmie. Dopóki nie będziemy mieli odpowiednich modeli, dopóki cała pandemia nie będzie trwała odpowiednio długo, nie będziemy tak naprawdę wiedzieli, co się dzieje z przeciwciałami ani czy powinniśmy wykonywać dużo testów serologicznych czy też testy genetyczne. Jestem zwolennikiem masowych testów przesiewowych, masowych testów genetycznych, dlatego że to nam daje obraz tego, co się dzieje w społeczeństwie, czy powinniśmy luzować obostrzenia czy je zaostrzać.

 

Czy możemy przewidzieć, czy czeka nas kolejna fala zachorowań, oraz oszacować, kiedy pandemia się zakończy?

Patrząc na doniesienia medialne i doniesienia ministerialne z ostatnich dni, które pokazują rekordowe ilości zakażeń – cały czas jesteśmy w pierwszej fali zakażeń, cały czas jesteśmy w tej fali wznoszącej. Sądzę więc, że druga fala nam nie grozi, bo cały czas jesteśmy w trakcie pandemii. To trzeba podkreślić – pandemia cały czas trwa. W Polsce liczba zakażeń cały czas wzrasta, we Francji obecnie podejrzewają drugą falę, ponieważ tam liczba zakażeń rzeczywiście w pewnym momencie spadła. Jeżeli popatrzymy na liczbę zakażeń w Ameryce Północnej czy Ameryce Południowej – tam fala cały czas rośnie. Dlatego wydaje mi się, że przede wszystkim powinniśmy nadal na siebie uważać – nadal powinniśmy nosić maseczki, nadal powinniśmy utrzymywać dystans społeczny, jeżeli możemy – pracujmy zdalnie, unikajmy tłumów. Wiem, że jesteśmy w okresie wakacyjnym. Każdy chce wyjść, bawić się ze znajomymi i poleżeć na plaży. Moim zdaniem powinniśmy poczekać. Będzie jeszcze wiele okazji do wyjścia na plażę, do grupowania się, robienia ognisk. Na tę chwilę jedyne, co mogę rekomendować, to dystans społeczny, maseczki, unikanie tłumów i trzymanie kciuków za naukowców, za lekarzy i za wszystkich, którzy walczą na pierwszym froncie z koronawirusem. My naprawdę ciężko pracujemy, starając się znaleźć nowe leki, starając się znaleźć przyczyny ciężkiego i bezobjawowego przebiegu choroby COVID-19, a lekarze cały czas starają się walczyć o życie i zdrowie pacjentów, którzy są zakażeni wirusem SARS-CoV-2.

 

Dziękuję za tę ciężką walkę i za rozmowę.

Dziękuję.

Rozmawiała: Małgorzata Kozłowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.