Nietolerancje pokarmowe IgG-zależne – nowy trend w diagnostyce

Czym są nietolerancje pokarmowe?

Nadrzędnym terminem określającym wszelką nieprawidłową reakcję naszego organizmu na dawki pokarmu tolerowane przez większość ludzi są nadwrażliwości pokarmowe. Dzielimy je na:

  • immunologiczne, czyli takie, które angażują nasz układ odpornościowy, np.:
    • alergie IgE-zależne,
    • alergie IgG-zależne;
  • nieimmunologiczne, czyli takie, w których mechanizmy immunologiczne zostały wykluczone, np.:
    • nietolerancja laktozy,
    • nietolerancja fruktozy,
    • nietolerancja niektórych leków.

Alergia IgG-zależna nazywana jest inaczej alergią typu III, alergią utajoną bądź alergią opóźnioną. Potocznie stosuje się również termin nietolerancja pokarmowa, choć powinien on być zarezerwowany jedynie dla jednostek chorobowych, których patomechanizm nie angażuje układu immunologicznego. W tym znaczeniu pojawia się on bardzo często zarówno w zwykłych czasopismach, jak i w literaturze naukowej (ang. food intolerance). W dalszej części artykułu w odniesieniu do alergii IgG-zależnej stosujemy potoczny termin „nietolerancje pokarmowe”.

Jak dochodzi do nietolerancji i co powoduje stan zapalny?

Do nietolerancji pokarmowych dochodzi w wyniku przewlekłego stanu zapalnego w jelicie. Za przyczynę nietolerancji uważa się czynniki środowiskowe, takie jak zanieczyszczenie powietrza, spożywanie nadmiernie przetworzonej żywności oraz wysoki poziom higienizacji i związane z tym zaburzenia w składzie mikroflory jelitowej. Kolejnym powodem może być nadmierny, długotrwały stres, a także nadużywanie leków, alkoholu i używek.

Zespół nieszczelnego jelita

Jedna z hipotez dotyczących przyczyn nietolerancji pokarmowych wiąże je z tzw. zespołem nieszczelnego jelita. Przewlekle toczący się proces zapalny w organizmie powoduje wzrost przepuszczalności jelit, w wyniku czego do krwiobiegu przenikają zbyt duże, nie do końca strawione cząsteczki pokarmu. W konsekwencji następuje aktywacja układu immunologicznego i produkcja przeciwciał, które łączą się z alergenem, tworząc kompleksy immunologiczne. Kompleksy te są usuwane przez układ odpornościowy, jeżeli jednak nagromadzi się ich zbyt dużo, mogą odkładać się w różnych narządach. Skutkiem tego mogą być objawy dotyczące wielu układów i narządów.

Jak wygląda diagnostyka nietolerancji pokarmowych?

Diagnostyka nietolerancji pokarmowych polega na oznaczeniu swoistych przeciwciał w klasie IgG przeciwko konkretnym produktom spożywczym. Produkty te są zebrane w tzw. panelach, czyli jednorazowo bada się wiele produktów spożywczych. Im większy panel, tym bardziej kompleksowe badanie.

W ofercie EUROIMMUN dostępne są 2 profile do diagnostyki nietolerancji pokarmowych:

  • Profil podstawowy – 108 składników pokarmowych (2 paski po 54 składniki na jednego pacjenta),
  • Profil rozszerzony – 216 składników pokarmowych (4 paski po 54 składniki na jednego pacjenta).

Jak wdrożyć nowe testy do laboratorium?

Podstawowy sprzęt niezbędny do wykonania badania EUROLINE-FOOD to:

  • kołyska laboratoryjna (inkubacja testów),
  • skaner płaski (pomiar wybarwienia pasm),
  • program EUROLineScan (ocena i wydanie wyniku).

Laboratoria wykonujące znaczne ilości testów typu EUROLINE-FOOD mogą skorzystać również z automatów EUROIMMUN:

  • EUROBlotMaster44 (11 paneli EUROLINE-FOOD 216 w jednym załadunku),

  • EUROBlotOne (11 paneli EUROLINE-FOOD 216 na załadunek).

 

Diagnostyka z wykorzystaniem automatów EUROIMMUN jest niezwykle prosta i szybka. Wykonanie badań dla 22 pacjentów (profilem EUROLINE-FOOD 108) lub 11 pacjentów (profilem EUROLINE-FOOD 216) zajmuje ok. 4,5 godziny.

Laboratoria korzystające z testów EUROLINE firmy EUROIMMUN (np. profili alergologicznych lub testów potwierdzających Blot w kierunku boreliozy) dysponują już odpowiednim sprzętem i oprogramowaniem, dlatego mogą błyskawicznie wzbogacić swoją ofertę o profile EUROLINE FOOD IgG.

Blot wygrywa z ELISĄ w diagnostyce nietolerancji pokarmowych

Z punktu widzenia laboratorium diagnostycznego metoda Blot jest znacznie korzystniejsza niż ELISA – ze względu na znacznie wyższą wydajność, oszczędność czasu pracy diagnosty oraz miejsca w laboratorium.

Przykładowo: aby przeprowadzić badanie ponad 200 produktów spożywczych z wykorzystaniem metody ELISA, niezbędne jest zainkubowanie aż 3 płytek ELISA dla jednego pacjenta, ponieważ w tej metodzie każdy składnik pokarmowy umieszczony jest w osobnej studzience reakcyjnej. Oznacza to zajęcie aparatu na kilka godzin przez badanie jednego pacjenta.

W testach Blot EUROLINE-FOOD IgG, by zbadać u jednego pacjenta 216 produktów spożywczych, wystarczy zainkubować 4 paski testowe (każdy z nich zawiera 54 produkty). Jednocześnie na tym samym niewielkim urządzeniu (EBO) można nastawić inkubacje dla 11 pacjentów.
 

Nietolerancje pokarmowe IgG-zależne – pobierz ulotkę

5 komentarzy do “Nietolerancje pokarmowe IgG-zależne – nowy trend w diagnostyce

  1. a jak to się ma do naturalnej, prawidłowej odpowiedzi układu immunologicznego na kontakt z obcym antygenem, w tym również pokarmowym i tworzeniem tolerancji na dany antygen? również jak to badanie ma się do aktualnych wytycznych diagnostycznych opublikowanych przez EAACI, wg których oznaczanie alergenowoswoistych IgG jest testem niezalecanym w diagnostyce alergii i nietolerancji pokarmowych?

    • Aktualne stanowisko EAACI z 2008 roku dotyczy diagnostyki nietolerancji pokarmowych opartej o testy, w których określa się stężenie przeciwciał IgG4. Wzrost poziomu przeciwciał IgG4 rzeczywiście jest świadectwem kontaktu organizmu z obcym antygenem i wiąże się z wytworzeniem tolerancji organizmu na dany antygen. Podjednostki IgG1–IgG3 mówią z kolei o reakcji zapalnej. Firma EUROIMMUN proponuje testy oparte na detekcji IgG całkowitego (wszystkie klasy łącznie), co może lepiej odzwierciedlać ryzyko indukcji reakcji zapalnej i nietolerancji pokarmowych.
      Należy również dodać, że choć mechanizm leżący u podstawy nadwrażliwości pokarmowej zależnej od przeciwciał klasy IgG pozostaje ciągle nie do końca wyjaśniony, znaczenie kompleksów immunologicznych w patogenezie wielu chorób jest potwierdzone (choroba posurowicza, reakcja Arthusa, kłębuszkowe zapalenie nerek). Stąd istnieje przypuszczenie, że przeciwciała IgG mogą odgrywać rolę również w dolegliwościach indukowanych spożyciem niektórych pokarmów. Wiele badań przeprowadzonych do tej pory na kilku tysiącach próbek pacjentów wskazuje, że oznaczenie stężenia przeciwciał klasy IgG może być użytecznym narzędziem w procesie identyfikacji nietolerancji pokarmowych i celowanej terapii pacjentów (Zar et al., 2005; Bernardi et al., 2008; Volpi i Maccari, 2009; Mullin et al., 2010).
      Ze względu na to, że nietolerancje pokarmowe IgG-zależne to nowy temat w diagnostyce, wymaga on oczywiście dalszych badań.

      • Aktualne stanowisko EAACI pochodzi z roku 2014 nie 2018 (EAACI Food Allergy and Anaphylaxis Guidelines: diagnosis and management of food allergy Allergy 69 2014) odnosi się do IgG jako cłaości ora z do IgG4. Polecam tez lekturę The diagnosis and management of food allergies. Position paper of the Food Allergy Section the Polish Society of Allergology Zbigniew Bartuzi, Maciej Kaczmarski, Mieczysława Czerwionka-Szaflarska, Teresa Małaczyńska, Aneta Krogulska Adv Dermatol Allergol 2017; XXXIV (5): 391–404 oraz EAACI/WAO position paper, the presence of sIgG to foods is of no diagnostic relevance in FA, and merely indicates previous exposure to a specific potential food allergen (Stapel, Tomićić)).

  2. jeśli oznaczymy wszystkie klasy jednocześnie to nie wiemy czy to aby wzrost którejś konkretnej (np IgG4 ) nie jest bardziej znaczący od innych… I czy znane są jakieś normy do których możemy się odnieść? (konkretne źródła i badania) nie jakieś wywiady. Skąd pewność że akurat spożycie częste danego pokarmu nie miało wpływu na stężenie swoistych IgG dla niego? Skąd wiadomo w jakim stopniu wydolność trawienia i wchłaniania u tego konkretnego pacjenta w tym konkretnym czasie wpływa na stężenie IgG?

    • Dziękujemy za zainteresowanie tematem nietolerancji pokarmowych IgG-zależnych i cenne uwagi. Pani wątpliwości przekażemy produkt menadżerowi w centrali firmy.

      Podklasa IgG4 stanowi jedynie 4–5% całkowitej frakcji IgG, dlatego ich obecność nie powinna wpływać znacząco na wynik badania. Oczywiście zgadzamy się z Panią, że odsetek IgG4 może być inny w przypadkach indywidualnych pacjentów.

      Tematyka nadwrażliwości pokarmowych IgG-zależnych jest stosunkowo nowym zagadnieniem w diagnostyce i wymaga przeprowadzenia dalszych, solidnie zaplanowanych badań. Liczymy na to, że nasze testy, oparte o sprawdzone metody immunologiczne, przyczynią się do rozwiania wątpliwości i kontrowersji wokół nietolerancji pokarmowych IgG-zależnych i w ciągu najbliższych lat będziemy wiedzieć więcej o mechanizmach stojących za dolegliwościami związanymi ze spożywaniem produktów spożywczych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.