Nowe terapie autoimmunologiczne: biologiczne i drobnocząsteczkowe

Wybierz język:

  • Polski
  • Angielski

Wywiad z Profesorem Howardem Amitalem – Dyrektorem Oddziału Chorób Wewnętrznych B oraz Centrum Badawczego Chorób Autoimmunizacyjnych Centrum Medycznego Chaima Sheby w Tel HaShomer w Izraelu

 

Jak w ciągu ostatnich dziesięcioleci ewoluowało leczenie chorób autoimmunizacyjnych?

Rozwój, jaki dokonał się w ostatnim czasie, niewątpliwie przyniósł wiele korzyści, głównie dla pacjentów. Jako przykład może posłużyć reumatoidalne zapalenie stawów, które wcześniej było chorobą wyniszczającą, a dziś mamy nad nią niemal pełną kontrolę. To prawda, że ​​są pacjenci, którzy nie reagują na wszystkie leki, ale odsetek ten jest dość niski. Możemy utrzymać remisję i niską aktywność choroby, dzięki czemu chorzy mogą normalnie funkcjonować. Myślę więc, że postęp w stosowaniu różnych leków, takich jak np. biologiczne leki drobnocząsteczkowe, jest ogromny. Wyniki są imponujące dla wszystkich cząsteczek biologicznych. Nie sądzę, aby wykazano, że jakaś konkretna terapia biologiczna ma przewagę nad innymi. Nie ma zbyt wielu badań klinicznych porównujących je między sobą, raptem kilka, ale nie wydaje mi się, że powinniśmy zaczynać od jakiegoś konkretnego leku, ponieważ trudno jest przewidzieć, na które leczenie zareaguje pacjent.

 

Czy uważa Pan Profesor, że monitorowanie leczenia biologicznego jest konieczne? Mam na myśli oznaczanie poziomu leków i przeciwciał przeciwlekowych.

Moim zdaniem przeciwciała przeciwlekowe nie powinny mieć wpływu na podejmowanie decyzji dla konkretnego pacjenta. Kiedy pacjent rozwija przeciwciała przeciwlekowe, ale utrzymuje remisję kliniczną, nie przerywamy leczenia. Jeśli pacjent nie reaguje i nie ma przeciwciał przeciwlekowych, wtedy należy zmienić lek. Ważne jest, aby zrozumieć ogólne zachowania biologiczne, ale myślę, że mierzenie przeciwciał przeciwlekowych indywidualnie jest bez znaczenia. Nigdy nie mierzę poziomu przeciwciał, leczę pacjentów klinicznie. Jeśli chory odpowiada na stosowaną terapię, kontynuuję ją. Jeśli przestanie odpowiadać – zmieniam leczenie. Jak zostało powiedziane podczas konferencji, istotna jest terapia celowana. Zawsze musimy dążyć do tego, aby aktywność choroby była jak najniższa. To jedyny sposób, aby zapobiec niepełnosprawności.

 

Jak wygląda dostęp do leczenia biologicznego w Pana kraju? W Polsce wciąż zbyt mało pacjentów poddawanych jest terapii biologicznej.

Przede wszystkim mam nadzieję, że zmieni się to, gdy kolejne leki biopodobne zostaną wprowadzone do coraz większej liczby terapii. Oczywiście wiem, jak drogie jest to obecnie. Zakwalifikowanie do leczenia biologicznego w Izraelu musi zostać poprzedzone spełnieniem odpowiednich kryteriów, ale jesteśmy w stosunkowo dobrej sytuacji. Zasadniczo mamy dostęp do wszystkich leków biologicznych. Nikt też w Ministerstwie Zdrowia nie określa warunków, które trzeba spełnić, aby zakwalifikować się do programu leczenia biologicznego. Jeśli stwierdzę, że pacjent ma aktywną postać choroby i spełnia wymagania, mogę rozpocząć leczenie biologiczne lub drobnocząsteczkowe.

 

Na czym obecnie koncentrują się działania w kierunku nowych metod leczenia chorób autoimmunizacyjnych?

Główne badania są teraz prowadzone nad lekami drobnocząsteczkowymi. Aktualnie bierzemy udział w czterech z nich. Wiem, że w różnych firmach farmaceutycznych pojawiły się nowe rozwiązania z przeciwciałami, które pełnią podwójną funkcję. Podsumowując, obecnie prowadzone badania są naprawdę imponujące. Moim zdaniem najważniejsze badania kliniczne dotyczą drobnych cząsteczek ukierunkowanych na JAK (kinaza Janusa, JAK), ale spodziewam się nowych rozwiązań w najbliższej przyszłości.

 

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Rozmawiała: Katarzyna Buska

 

Wywiad przeprowadzony podczas V Międzynarodowej Akademii Autoimmunologicznej w Warszawie (13–15 grudnia 2019 r.).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.