Szczęście ze słońca

Witamina D, zwana witaminą słońca, jest bardzo istotna dla naszego zdrowia. Około 90% zapotrzebowania na tę substancję zaspokaja synteza zachodząca w skórze pod wpływem promieniowania UVB. Pozostała ilość niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu dostarczana jest wraz z pożywieniem. Niestety coraz więcej osób boryka się z niedoborem witaminy D. Jest to istotny problem z uwagi na rolę, jaką odgrywa ona w naszym organizmie.

Po co nam witamina D

Witamina D pełni istotną funkcję w regulacji równowagi wapniowo-fosforanowej. Na tym jednak nie koniec. Receptory dla tego związku znajdują się w ponad 30 tkankach i narządach, które nie są zaangażowane w przemiany mineralne. Naukowcy dowiedli, że aktywna forma witaminy D może wpływać na ekspresję ponad 200 genów. Uczestniczy w regulacji takich procesów jak proliferacja (namnażanie się), dojrzewanie i różnicowanie komórek. Wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne oraz immunomodulujące (stymulujące układ odpornościowy). Niedobór witaminy D może skutkować rozwojem osteoporozy, chorób sercowo-naczyniowych i autoimmunologicznych, cukrzycy, astmy oskrzelowej, otyłości, infekcji, a nawet niektórych nowotworów. Zaobserwowano także powiązanie pomiędzy niskim poziomem tej witaminy a chorobami neuropsychiatrycznymi, w tym stwardnieniem rozsianym, chorobą Alzheimera i chorobą Parkinsona. O istotnej roli tej substancji świadczy także zależność między jej niedoborem a osłabieniem funkcji poznawczych oraz rozwojem depresji.

Słońce potrzebne do szczęścia

Już około 2000 lat temu zaobserwowano związek między niedostateczną ekspozycją na światło słoneczne i występowaniem zaburzeń nastroju. Pomimo złożonej patogenezy zaburzeń depresyjnych zależność pomiędzy niedoborem witaminy D a tą chorobą jest szeroko opisana w literaturze naukowej. Związek ten jest szczególnie wyraźny u osób starszych, które są bardziej narażone na niedobór tej ważnej substancji. U ludzi w podeszłym wieku skórna synteza witaminy D jest obniżona, a jej istotne modyfikacje, które zachodzą w nerkach, przebiegają mniej wydajnie. Ponadto osoby starsze spędzają zazwyczaj dużo mniej czasu na wolnym powietrzu, w związku z czym ich ekspozycja na światło słoneczne jest niższa.

Smutna słaba płeć

Wyniki badania populacyjnego, przeprowadzonego w Norwegii w latach 2007–2008, które objęło ponad 10 tysięcy pacjentów, wykazały, że niskie stężenie witaminy D może być jedną z przyczyn depresji. Naukowcy w trakcie analizy danych uwzględnili czynniki, które mogłyby mieć wpływ na interpretację wyników, takie jak: płeć, wiek, choroby przewlekłe, status materialny, aktywność fizyczna i wskaźnik BMI. Okazało się jednak, że zależność pomiędzy niedoborem witaminy D a depresją jest tak silna, że czynniki te nie wpłynęły na uzyskane wyniki badań. Co ciekawe, zaobserwowana prawidłowość jest szczególnie silna u kobiet. Ciężarne ze stwierdzonym niedoborem witaminy D były dużo bardziej narażone na wystąpienie depresji poporodowej. Badający tę zależność naukowcy oznaczali poziom witaminy D tylko u kobiet, u których wykluczono występowanie czynników ryzyka tego zaburzenia i nie stwierdzono komplikacji podczas porodu lub problemów zdrowotnych u dziecka. Dzięki temu mieli pewność, że nic nie zaburzyło ich obserwacji, a przypadki depresji poporodowej były związane z obniżeniem stężenia witaminy D.

Niedobór witaminy D a nasilenie objawów depresji

Holenderscy naukowcy oznaczyli poziom witaminy D u 1102 pacjentów z rozpoznanym epizodem depresji, 790 będących w stanie remisji oraz u 494 zdrowych osób, stanowiących grupę kontrolną. Okazało się, że zarówno chorzy, jak i skutecznie leczeni z powodu depresji mieli istotnie obniżony poziom witaminy D w porównaniu z osobami zdrowymi. Badacze zauważyli także, że stopień niedoboru jest wprost proporcjonalny do nasilenia objawów. W wyniku dwuletniej obserwacji naukowcy stwierdzili, że u pacjentów z niedoborem witaminy D ryzyko nawrotu depresji jest większe, z kolei wyższe stężenie tej substancji korelowało z relatywnie krótszym okresem trwania epizodu choroby. Zależność między poziomem witaminy D a ciężkością objawów depresji jest tak silna, że szwedzcy badacze postanowili ocenić stężenie tej substancji u chorych, którzy podjęli próbę samobójczą, i porównać z jej poziomem u pacjentów bez takiej historii w wywiadzie oraz u osób zdrowych. Tak jak podejrzewano, u tych, którzy podjęli próbę samobójczą, poziom witaminy D był znacznie niższy niż u osób z pozostałych dwóch grup.

Zamiast antydepresantów

Wiele badań naukowych potwierdza korzystne efekty suplementacji witaminy D u chorych na depresję. Wyniki analiz przeprowadzonych w USA wykazały, że wzrost stężenia tej substancji w surowicy pacjentów po zastosowaniu suplementacji korelował z obniżeniem nasilenia objawów depresji. Do podobnych wniosków doszli holenderscy naukowcy, którzy wykazali korzystny wpływ uzupełnienia niedoboru witaminy D na objawy depresji w grupie nastolatków. Ciekawe badania przeprowadzono w Norwegii. Pacjentów z zaburzeniami depresyjnymi podzielono na trzy grupy: przyjmujących 2 tabletki witaminy D3 dziennie (40 000 IU/tydzień), przyjmujących 1 tabletkę witaminy (20 000 IU/tydzień) i 1 tabletkę placebo oraz przyjmujących 2 tabletki placebo dziennie. Obserwacji poddano tylko chorych, którzy nie przyjmowali leków antydepresyjnych. Po upływie roku wykazano istotną poprawę stanu psychicznego w obu grupach przyjmujących preparaty z witaminą D. W metaanalizie porównującej wyniki 7 badań stwierdzono, że korzystny efekt suplementacji witaminy D był porównywalny do efektu leczenia za pomocą antydepresantów. Co szczególnie ciekawe, wyniki innych badań wskazują, że pozytywny wpływ suplementacji witaminy D jest silniejszy u chorych, którzy nie przyjmują leków przeciwdepresyjnych. Może to wynikać z faktu, że u pacjentów przyjmujących leki nasilenie depresji było mniejsze, co mogło wpłynąć na zmniejszenie korzystnego oddziaływania suplementacji witaminy D. Ograniczona skuteczność antydepresantów wymusza na badaczach poszukiwanie alternatywnych form terapii, a efekt, który można uzyskać w wyniku suplementacji witaminy D, wydaje się bardzo obiecujący.

Spacer ważniejszy, niż myślisz

Depresja staje się epidemią naszych czasów. Odkrycie zależności między nasileniem objawów tej choroby a obniżeniem stężenia witaminy D w surowicy może pomóc w profilaktyce depresji oraz w zapobieganiu jej nawrotom. Wytworzona przez skórę witamina D może być magazynowana w tkance tłuszczowej, a następnie w miarę potrzeb uwalniana do krwiobiegu. Spacer, który potrafi ukoić nasze nerwy, okazuje się ważniejszy dla naszego zdrowia psychicznego, niż dotąd myśleliśmy. Korzystajmy więc z lata – wyjdźmy na słońce!

 

Źródła:

  1. Stefanowski B., Antosik-Wójcińska A., Święciki Ł., Wpływ niedoboru witaminy D3 na poziom nasilenia objawów depresyjnych. Przegląd aktualnych badań. Psychiatria Polska 2017; 51 (3): 437–454.
  2. Napiórkowska L., Franek E., Rola oznaczania witaminy D w praktyce klinicznej. Choroby Serca i Naczyń 2009; 6 (4): 203–210.
  3. Tuchendler D., Bolanowski M., Sezonowość zmian stężeń witaminy D w organizmie człowieka. Endokrynologia, Otyłość i Zaburzenia Przemiany Materii 2010; 6 (1): 36–41.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.