Twardzina układowa – nowe wyzwania

Wybierz język:

  • Polski
  • Angielski

Wywiad z Profesorem Howardem Amitalem – Dyrektorem Oddziału Chorób Wewnętrznych B oraz Centrum Badawczego Chorób Autoimmunizacyjnych Centrum Medycznego Chaima Sheby w Tel HaShomer w Izraelu

 

Jakie są największe wyzwania w diagnostyce twardziny układowej? Czy jest ona uznawana za chorobę różnokierunkową?

Myślę, że największym wyzwaniem jest zidentyfikowanie pacjentów narażonych na przyspieszony przebieg twardziny układowej, któremu mogą towarzyszyć powikłania. Wiemy już, jak istotna jest odpowiednia interwencja lekarska i jak niewystarczające do zatrzymania fazy przyspieszonej są dostępne obecnie leki. Dlatego musimy być bardzo ostrożni przy doborze metod terapeutycznych dla danego pacjenta. Odnosi się to do tematu przedstawionego podczas tej konferencji przez profesora Roberta Giacomellego. Na przykład autologiczny przeszczep szpiku kostnego jest niebezpieczną procedurą – choć długofalowy efekt może być bardzo korzystny, sam zabieg nie jest prosty. Dlatego uważam, że musimy być selektywni i na tym powinniśmy się skupić.

 

Czy występuje jakaś zależność pomiędzy rodzajem przeciwciał a podtypem choroby? Jakie rozwiązanie może Pan Profesor zarekomendować: stosowanie szerokich testów panelowych czy badanie pojedynczych, specyficznych typów immunoglobulin?

Raz jeszcze powtórzę: jako klinicyści i jako ludzie – każdy przypadek musimy traktować indywidualnie. Na każdą sytuację składa się wiele czynników, które należy wziąć pod uwagę. Co prawda, istnieją powiązania pomiędzy danym typem przeciwciał a konkretnymi objawami klinicznymi, jednak wiele z nich nakłada się na siebie. Zapewne w końcu powstaną narzędzia, które będą w stanie precyzyjniej ukierunkować klinicystów, ale moim zdaniem będą one miały sporo ograniczeń. Ostatecznie to klinicysta odpowiada za poprawną identyfikację pacjentów, którzy narażeni są na przyspieszony przebieg choroby.

 

Czy w przypadku twardziny układowej istnieje związek między autoimmunizacją a procesem nowotworowym? Czy status autoprzeciwciał u pacjentów z twardziną układową określa zarówno ryzyko raka, jak i szansę na przeżycie?

Przeprowadzono szereg badań klinicznych, opartych na analizie zebranych danych, które pozwalają stwierdzić, że u pacjentów ze sklerodermią występuje zdecydowanie więcej nowotworów. W naszym badaniu, którego wyników jeszcze nie opublikowaliśmy, u chorych na twardzinę układową występuje więcej przypadków raka płuc niż to zgłaszano wcześniej. Ponadto odnotowaliśmy więcej przypadków raka piersi i szyjki macicy. Można powiedzieć, że sama twardzina układowa może być skutkiem działania układu odpornościowego na nowotwór. Może to prawda, a może nie, ale zdecydowanie istnieje tu pewna zależność. Nie tylko w przypadku twardziny układowej, ale także w innych chorobach autoimmunizacyjnych.

 

Jakie są najnowsze metody leczenia twardziny układowej?

Myślę, że najnowsze badania pokazują pewne korzyści płynące z leczenia biologicznego, ale są one raczej ograniczone (była o tym mowa na końcu prezentacji). To wciąż za mało. Ponadto rejestruje się zbyt dużą liczbę skutków ubocznych. Leczenie biologiczne nadal nie zostało dokładnie zwalidowane, wyniki nie są wystarczająco powtarzalne, a przede wszystkim nie są dostatecznie dobre. Moim zdaniem, jeśli chodzi o twardzinę układową, istnieje ogromne zapotrzebowanie na nowe leczenie i musimy zainwestować w to wiele badań i wysiłków. Ogólnie rzecz biorąc, nie zawsze redukcja zwłóknienia jest wystarczającym markerem sukcesu terapeutycznego. Jest to główny powód, dla którego wyniki tych badań wciąż nie są satysfakcjonujące.

 

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Rozmawiała: Katarzyna Buska

 

Wywiad przeprowadzony podczas V Międzynarodowej Akademii Autoimmunologicznej w Warszawie (13–15 grudnia 2019 r.).

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.